zab

poniedziałek, 3 października 2011

Prawie-falafel - ta`amiyya

Prawie, bo oryginalny, wywodzący się z Egiptu falafel jest z ciecierzycy lub bobu, a ja zrobiłam z fasoli. Ale też jest pyszny. Można i ze zwykłego grochu podobno. Miła i smaczna, zdrowa alternatywa dla mielonego (w Egipcie w fast-foodach mają nawet McFalafl'a :D )

Potrzeba:
  • ok pół kilo fasoli lub bobu lub cieciorki lub grochu (namoczyć wcześniej przez 12h)
  • niedużą cebulkę
  • ząb (bo duży) czosnku
  • szczyptę kuminu
  • pęczek zielonej kolendry lub/i pietruszki
  • sól ile lubicie
  • szczypta chili
  • jajko
  • olej do smażenia
  • opcjonalnie tarta bułka
Wariacja: jeżeli ktoś nie lubi egzotycznych smaków może zrezygnować z kuminu i kolendry, a przyprawić falafla jak zwykłego mielonego - też się sprawdza :)

Fasolę (czy inne strączkowe) mielimy (maszynką, blenderem, tłuczkiem do ziemniaków), cebulę i czosnek możemy zmielić razem z fasolą, albo posiekać, kolendrę/pietruszkę także siekamy na drobno. Mieszamy, dodajemy jajo i wszystkie przyprawy.


Dalej mamy kilka możliwości - jeżeli masa nadaje się do lepienia kulek - możemy zaczynać smażenie. Jednak jeśli jest zbyt wilgotna i ciekła - mamy dwie możliwości - albo dodać bułki tartej tak, aby uzyskać właściwą konsystencję, albo usmażyć prawie-falafle jak placki ziemniaczane - lejąc porcje ciasta na natłuszczoną patelnię.

W wersji, w której masa ma konsystencję idealną lub dodaliśmy do niej bułkę (mąkę też podobno można) - lepimy z niej kulki lub placuszki (można obtoczyć w ziarnie sezamowym) i smażymy w rondelku na conajmniej 2cm oleju. Z 2 stron na rumiano. Odsączamy na papierowym ręczniku.

Z wierzchu chrupiące, w środku delikatne, całe przepyszne. Rewelacyjnie smakują z sosem jogurtowymmmmmmrrrrrrrrrr...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz