Napój ma cudowny, żywiczny zapach, który osobiście uwielbiam, ale znam takich, co twierdzą, że "śmierdzi jak odświeżacz powietrza".
Mimo to uważam, że jest świetny do picia (turystom smakował), a w dodatku doskonały na okoliczność wszelkich przeziębień.
Wersja ekspresowa - napój
Potrzebujemy:
- dużą garść (pół "ugniecionej" szklanki) młodych pędów sosny i kilka szyszek
- litr wody
- cukier, lub lepiej miód do smaku
W wersji slow food:
Sosnę gotuj ok 1 dnia, potem posłodź i gotuj, aż wywar zgęstnieje do konsystencji syropu. Syropem słodzi się herbatę, używa do deserów itp.
Albo:
Najpierw rozdrobnioną sosnę pokrop delikatnie alkoholem, poczekaj 10 min. Zasyp cukrem libo zalej miodem, poczekaj tydzień, przecedź, zasłoiczkuj (wlej do wyparzonych słoiczków, zakręć, zagotuj przez pół godziny).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz