Zgadzam się w pełni z Poirot'em, że dynia jest warzywem wysoce nie docenianym. A jest rewelacyjna. Piękna, ten kolor to istota jesiennej kuchni, smaczna, uniwersalna, zdrowa. To jeden z pomysłów na jej wykorzystanie.
Potrzebujemy:
- 1 dużej marchwi
- kawałka dyni (tak objętości szklanki powiedzmy
- 4 jaj
- pół szklanki cukru (dobry będzie ciemny, trzcinowy), lub miodu (można dać więcej, jak ktoś chce bardzo na słodko)
- 2 szklanek mąki (pszennej - za pierwszym razem użyłam połowy żytniej razowej, ale nie był to dobry pomysł)
- czubatej łyżeczki proszku o pieczenia
- szczypty soli
- 1 łyżeczki sody
- 3/4 szklanki oleju
- sporej garści, albo i dwóch orzechów (jakie kto lubi)
- trochę suszonych owoców (śliwki, gruszki, jabłka, morele)
- łyżki cynamonu
- masło i bułka do smarowania/wysypania blachy
- jakieś 250ml kremówki
- szczypta soli
- półtorej łyżki cukru pudru
- łyżeczka kopiasta zmielonego kardamonu
- można też dodać ciut wanilii
Jaja miksujemy z cukrem (miodem) i solą na biało i puchato. Dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem i sodą oraz cynamon. Mieszając cały czas (można mikserem) dodajemy olej. Dynię i marchewkę obieramy, płuczemy i masakrujemy malakserem, albo ścieramy na tarce (oczka bez różnicy).
Dodajemy warzywa do ciasta, mieszamy, dodajemy orzechy i (podzielone na mniejsze części) owoce.
Dwie keksówki, albo tortownicę (albo kto tam co ma i lubi) smarujemy masłem, wysypujemy bułką i wlewamy do nich ciasto. Wkładamy do pieca (180C) na ok. 45' (sprawdzamy patyczkiem).
Bita śmietana:
Kremówkę wyciągamy z lodówki, dodajemy sól, cukier i kardamon i miksujemy aż będzie sztywna i puchata.
Uwaga: jak ją pomiksujemy za długo możemy uzyskać kardamonowe masło, więc ostrożnie ;)
Smacznego :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz