Składniki:
- dojrzałe gruszki
- nieco wanilii
- otarta skórki ze (sparzonej wcześniej) pomarańczy
- cynamon
- homeopatyczna szczypta soli
Gruszki obierz, pokrój na ćwiartki, usuń gniazda nasienne i wrzuć do gara. Na dno wlej odrobinkę wody. Potaw na małym ogniu pod przykryciem. Kiedy zaczną bulgotać i puszczą sok (moje puściły tyle, że wyglądało to jak kompot) odkryj i gotuj na małym ogniu, aż się zredukują do konsystencji musu (albo dowolnej - nam odpowiadającej). Uwaga: to trwa. Tuż przed końcem dodaj skórkę. Zdejmij z ognia, dodaj resztę przypraw.
Gruszki są tak słodkie, że naprawdę nie potrzebują dodatkowego cukru. Ale jak ktoś chce, to nic się od tego nie zepsuje. No chyba że zęby ;).
Ładuj do czystych słoików, zakręć, zapasteryzuj. Mlask i mniam!
Smacznego :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz