Zacząć trzeba na jakieś 10 dni przed Wigilią (ale lepiej 14).
Zakwas
Potrzeba:- jakichś 4 sporych buraków
- 3 zębów czosnku
- soli niejodowanej (solidna łyżka na litr wody)
- przypraw wg uznania - ja daję liść laurowy, ziele angielskie, lubczyk, majeranek, jałowiec, czarnuszkę, gorczycę, pieprz i jednego goździka
- kawałek chrzanu
Buraki (obrane i umyte) pokrój w cienkie półplasterki i ułóż w dużym, wyparzonym słoju, przekładając czosnkiem. Wrzuć przyprawy. Na wierzch daj kawałek chrzanu.
Ja wiem, że teorii o wodzie (zimna, ciepła, przegotowana, źródlana, z butelki itp.) jest milionpięćsetstodziewięćset. Ja solankę robię na zimnej kranówce i zawsze wychodzi.
Zalej słoik do samej góry solanką (łyżka soli na litr zimnej kranówy). Daj docisk, zakręć, zostaw w ciepłym (temperatura pokojowa) i raczej ciemnym miejscu i zapomnij.
Warto pod słoik podłożyć ściereczkę lub kawałek ręcznika papierowego, bo kwas lubi sobie musować i potrafi ulać spod zakrętki.
Barszcz wigilijny
Potrzeba:
- cebuli
- włoszczyzny bez kapusty
- garści suszonych grzybów
- łyżki miodu
- 4 buraków
- winnego jabłka (najlepiej szarej renety)
- odrobiny oleju
- soli, pieprzu,
- 4 kulek ziela angielskiego
- 3 liści bobkowych
- majeranku
- lubczyku
- jednego goździka
- opcjonalnie czosnku
Przygotowuję w samą Wigilię. Jest prosty jak... barszcz.
Grzyby zalej szklanką lub dwiema wody i gotuj na wolnym ogniu. Kiedy są już mięciutkie zostaw do ostygnięcia.
Warzywa (oprócz 2 buraków i pora oraz cebuli) umyj, obierz i pokrajaj na ćwiartki (marchew i pietruszkę koniecznie raz wzdłuż). Spryskaj olejem, wrzuć na blaszcze do piekarnika (180C) i piecz do ładnego zarumienienia (warzywa mogą być w środku całkiem al dente).
Cebuli obtnij korzonki (nie obieraj, chyba że z najbrudniejszej, zewnętrznej łuski), przekrój na pół. W jedną z połówek wbij goździka (bez w). Obie połówki dorzuć do piekarnika, przecięciem do góry. Piecz aż brzeżki zaczną się przypalać na ciemny brąz.
2 pozostałe buraki pokrój w półplasterki, zalej sporą ilością wody (1-1,5 litra?) i zagotuj. Wtedy dorzuć przekrojonego wzdłuż pora. Dalej wpadają upieczone warzywa oraz przyprawy, z wyjątkiem soli, pieprzu i czosnku. Wszystko gotuje się na dużym ogniu przez ok 10-15 min. Potem dodaj przekrojone w ćwiartki i wypestkowane jabło.
Zmniejsz moc palnika, żeby tylko lekko "pyrkało" i tak się gotuje, aż wszystko będzie mięciutkie i rozpadliwe.
Odcedź warzywa. Dolej wywar grzybowy. Dolej przecedzony kwas. Teraz pora na doprawianie miodem, solą i pieprzem i (jeśli kwas wyszedł za mało czosnkowy) - czosnkiem.
Mówiłam? Proste jak barszcz!
Wesołych Świąt!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz